Strona główna

Nie taki zły Poznan jakby się mogło wydawać ;))


Nie ma jak to pojechać do Poznania z najgorszym nastawieniem , z przekonaniem o najgorszym itd .. a wrocic najbardziej zadowoloną od czasu kilku tygodni :))
Eh ... Bylo bardzo sympatiko :) W poniedziałek kilka godzinek w stajni, jazda na dwoch konikach - i salto z jednego - na początek dnia :)) Pifko na placu z panem menelem :D Unikniecie koła z chemi - sesse. No i na zakonczenie przyjemny wypad na grupowe pifko (wreszcie)... :)) Wszystko będe mile wspominać i jak najszybciej trzeba to powtorzyć, szczególnie picie nad Wartą, piesze wycieczki po łukach mostu Rocha ... itd itd.. aaa no i najciekawsze wydarzenie dnia :D
Otóż siedząc na starym rynku z M. mialysmy okazje zobaczyc na nasze własne oczy panów zapowiadanych w radiu, ktorzy chodzili w tą i z powrotem ze specjalnymi smyczami na koncu ktorych znajdowała sie obroza i ... niewidzialny piesek :)))) Był ubaw :)




kalinkaa
2005-04-15 22:50:09
skomentuj (1)